lustracja wykonana przez Aleksandra Perec

Wielokrotnie, podczas sesji usłyszałam „ja jej tyle dałam, a ona co mi zrobiła…“ po raz kolejny, kolejna kobieta, wypowiedziała to danie pełne żalu i rozczarowania. A dlaczego? Dlaczego, się tak dzieje, że coś komuś dajemy, a następnie czujemy żal za tak zwaną „niewdzięczność“?

Dzieje się tak, tylko dlatego, że nie umiemy dawać. Dajemy, oczekując wdzięczności, bo osoba powinna być wdzięczna – tak nam się przynajmniej wydaje. Ale tak nie jest, a to dlatego, że nikt, niczego nie powinien. Jeżeli che się dawać i dostawać coś w zamian to należy to powiedzieć. I co ważne, uzyskać zgodę osoby, której dajemy, że chce spełnić nasze oczekiwania.

Jeżeli nie chcemy wchodzić w relację, którą można nazwać układem dawania, to warto nauczyć się dawać, nie oczekując nic w zamian. Polega to na porozmawianiu z samą sobą i powiedzeniu sobie, co chcę w zamian od osoby której daje. Jeżeli sama uświadomisz sobie, że nie oczekujesz nic, że nie ważne jak zachowa się osoba którą obdarujesz nie będziesz czuć do niej żalu, to jest to stan oznaczający gotowość do świadomego dania.

Jeżeli jednak czujesz coś innego, wtedy należy sprecyzować czego oczekujesz w zamian za to co chcesz komuś dać. Gdy już będziesz wiedzieć, zapytaj tej osoby czy jest gotowa na wymianę. Tak wymianę, bo to już nie jest dawanie. To jest układ „coś za coś“. I jeżeli naprawdę oczekujesz czegokolwiek w zamian za to co dasz, to upewnij się czy osoba jest Ci wstanie to dać.

Często pojawia się żal w miłości brzmiący „ja mu tyle dałam a on?…“ no tak, a czy zapytałaś go czy on tego chciał? Czy dając mu powiedziałaś czego chcesz w zamian? Jeśli nie to dlaczego oczekujesz czegoś, od kogoś, kto prawdopodobnie był nie świadomy twoich oczekiwań. Bo nigdy mu nawet nie powiedziałaś, że za to co zrobiłaś, jest dla niego i że oczekujesz uznania, całusa, zabrania na kawę i etc.

lustracja wykonana przez Aleksandra Perec

Jeszcze trudniejsze jest zdanie „ja mu wszystko dałam, całą siebie, a on mnie zostawił“. Tu pojawia się pytanie – czy poprosił Cię, żebyś mu to wszystko dawała? Czy zrobiłaś to, bo uważałaś, że tak trzeba? Ty uważałaś, a co z drugą osobą? Czy zapytałaś jej czego chce? Czy zapytałaś go, czy chce abyś mu oddała całą siebie? Często rozmawiam z mężczyznami, którzy mówią „poznałem cudowną, niezależną kobietę. Wziąłem z nią ślub i nagle stała się nudna“. Tak oni, to, co kobiety nazywają „dałam mu całą siebie“ określają mianem „nudnej“. Bo on związał się z osobą niezależną, a naglę ma kogoś zupełnie innego. Miłość i związek absolutnie nie oznacza oddawania siebie. No chyba, że ustalicie taką relację. I tu nasuwa mi się pytanie – Czego ty od niego będziesz wymagać za oddanie mu całej siebie? Bo przecież to jest dwu stronny, biznesowy partnerski układ. Taki kontrakt między dwoma osobami. Warto abyś się zastanowiła co chcesz w zamian. Bo właśnie dzięki temu unikniesz tego cierpienia i żalu pełnego rozczarowań.

Nie obwiniajmy innych naszą nieumiejętnością i brakiem świadomości dawania. Jeżeli chcesz dawać, nie oczekuj za to nic w zamian. Jeżeli chcesz coś w zamian to zanim dasz, zapytaj. Ta zasada dotyczy zarówno biznesu jak i życia codziennego. Pytaj abyś nie cierpiała, bo to cierpienie wynika tylko z tego powody, że nie umiesz dawać świadomie. Życie jest piękne jak jest proste. A proste życie polega na zadawaniu pytań i respektowaniu odpowiedzi. Polega na świadomie podjętych decyzjach.

Jeśli nigdy nie chcesz powiedzieć tego zdania „ja jej/jemu tyle dałam, a on/ona mi to i tamto zrobili“ to dawaj świadomie, czy też w postaci dawania bez oczekiwań, czy jako układ wymienny – ja ci to, a ty mi tamto – najważniejsze dawaj świadomie.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz