JAK Z WEWNĘTRZNEGO SABOTAŻYSTY DOTRZEĆ DO WEWNĘTRZNEGO, POZYTYWNEGO MĘDRCA?

JAK Z WEWNĘTRZNEGO SABOTAŻYSTY DOTRZEĆ DO WEWNĘTRZNEGO, WSPIERAJĄCEGO MĘDRCA? Twój cel, wlaśnie został ustalony, wiesz już, co chcesz osiągnąć. Zapisujesz go sobie na kartce i zaczynasz słyszeć w myślach głos. Cichy, niepokojący szmer, który mówi „nie, nie mam takich kwalifikacji, nie, nie nadaję się do tego, nie, nie mam w Dowiedz się więcej…

CZY UMIESZ DAWAĆ BEZ OCZEKIWAŃ?

CZY UMIESZ DAWAĆ BEZ OCZEKIWAŃ? Wielokrotnie, podczas sesji słyszałam „ja jej/jemu tyle dałam, a ona/on co mi zrobiła? Tylko przykrość…“ po raz kolejny, kolejna kobieta, wypowiedziała to zdanie pełne żalu i rozczarowania. A dlaczego? Dlaczego, się tak dzieje, że coś komuś dajemy, a następnie czujemy żal za tak zwaną „niewdzięczność“? CO POWODUJE POCZUCIE Dowiedz się więcej…

JAK PORADZIĆ SOBIE ZE STRESEM?

Już od dawna wiadomo, że życie w ciągłym stresie odbija się na naszej kondycji zdrowotnej. W obecnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę na wyciszanie się. A to dlatego, że bycie w stanie ciągłego stresu podnosi zarówno temperaturę jak i ciśnienie krwi. Ma olbrzymi wpływ na produkcję hormonów stresu, Dowiedz się więcej…

JAK OSIĄGNĄĆ TO, CZEGO CHCESZ?

Nawet ten największy i najbardziej ambitny cel nie jest litą skałą. Zawsze składa się małych części. Wielkość marzenia nie ma znaczenia, gdy realizuje się je kawałek po kawałku. CZY WIESZ, JAK ZREALIZOWAĆ TWOJE MARZENIE?   Przygotowując się do pisania tego postu, zastanawiałam się nad doborem źródłowych publikacji. Wertując naukowe periodyki, Dowiedz się więcej…

WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD CHOUCHOU

ŻYCIE JAK FILM. PARYŻ, NOWY JORK, MIŁOŚĆ, ZWYCIĘSTWA I KLĘSKI. Kiedyś, opowiedziałam tą historię do magazynu SENS. Dziś, chcę ją opowiedzieć Tobie, gdyż może właśnie ona spowoduje, że podejmiesz decyzję i odważysz się działać w kierunku osiągnięcia tego, czego pragniesz dla SIEBIE. Niech ten cudowny wywiad, przeprowadzony ze mną przez wspaniała Dowiedz się więcej…

STEREOTYPY NADAJĄ SIĘ DO ŚMIECI czyli KIEDY OSTATNI RAZ ZRANIŁAM KOBIETĘ

Przydarzyło się to gdy pracowałam w Moskwie. Jako wyższy managment mieliśmy oszklone biura na tak zwanym pół piętrze. Patrzyliśmy „z góry“ na pracujące w open space zespoły. Pewnego lutowego dnia, w Moskwie wtedy było – 30 stopni zobaczyłam nową, śliczną dziewczynę siadającą za biurkiem. Miała na sobie spódnicę mini długości Dowiedz się więcej…